
Miriam Cahn w MSN – czyli jednak nie musi być ładnie
Wchodzę na wystawę. Rozglądam się — jestem sam. Pomijając dwie panie pilnujące porządku, które na mój widok poruszyły się w delikatnym zdziwieniu, nie ma nikogo.

Wchodzę na wystawę. Rozglądam się — jestem sam. Pomijając dwie panie pilnujące porządku, które na mój widok poruszyły się w delikatnym zdziwieniu, nie ma nikogo.